<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341</id><updated>2011-04-21T11:15:29.830-07:00</updated><title type='text'>kartka papieru udaje ze mowi</title><subtitle type='html'>the sheet of paper pretends to be talking</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>22</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-114582831053383111</id><published>2006-04-23T14:17:00.000-07:00</published><updated>2006-04-23T14:44:49.680-07:00</updated><title type='text'>PA  Pa , Elastynka ADHD, malutka -:(</title><content type='html'>Bardzo dzielnie walczyłas, Elastynka,&lt;br /&gt;i smutno mi okropnie, że nijak nie mogłysmy ci pomóc, chociaz próbowałysmy z całych sił.&lt;br /&gt;I że tak to sie wszystko ponuro skończyło też mi smutno jest.&lt;br /&gt;Bezsilnosć wstrętna jest.&lt;br /&gt;Mam tylko nadzieję, że nie cierpiałas za bardzo,&lt;br /&gt;i że ten, kto ci to zrobił, nie zrobił tego specjalnie.&lt;br /&gt;I mam nadzieję, że dobrze ci tam gdzie jestes, w krainie wiecznych łowów,&lt;br /&gt;i że juz cie nic nie boli.&lt;br /&gt;I pozdrów Pumkę i Farunia, jeżeli gdzies tam ich spotkasz, na polowaniu.&lt;br /&gt;-:(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photobucket.com" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/akbl5.jpg" border="0" alt="Image hosting by Photobucket" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photobucket.com" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/akbl4.jpg" border="0" alt="Image hosting by Photobucket" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photobucket.com" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/elastynabl.jpg" border="0" alt="Image hosting by Photobucket" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photobucket.com" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4170312bl.jpg" border="0" alt="Image hosting by Photobucket" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-114582831053383111?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/114582831053383111/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=114582831053383111' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/114582831053383111'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/114582831053383111'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2006/04/pa-pa-elastynka-adhd-malutka.html' title='PA  Pa , Elastynka ADHD, malutka -:('/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-113847439912331375</id><published>2006-01-28T10:47:00.000-08:00</published><updated>2006-01-28T13:14:42.266-08:00</updated><title type='text'>Pooland, oh my Pooland.......</title><content type='html'>To nie będzie długi wpis......ja tylko chciałam powiedziec, że juz nie mam siły ogladać mojego ulubionego telewizoru. I radiu tez coraz ciężej i ciężej.&lt;br /&gt;Bo co nie włączę telewizoru to zaraz musze wyłączyć na te wszystkie pazerne gęby straszne żółcią żółciące ze względu. I głupactwem głupczące.&lt;br /&gt;A TVN24, co to do niedawna jeszcze mój całkiem ulubiony był i humor mi od czasu do czasu, jakby nie patrzeć masohistycznie poprawiał, - teraz w czelusci nołhołpu ciemne, gdy tylko go włączę, zaraz wciąga.....&lt;br /&gt;...bo ja szczerze mówiąc ZNOWU naiwnie liczyłam na Happy End......oj....wiem, wiem......ale przecież wiecie wszystkie, że ja nie dosć, że ciągle w Happy Endy wierzę, to jeszcze na dodatek w sprawiedliwosć globalną..... oj no wiem , wiem, wiem. No wiem.&lt;br /&gt;A tu nie dosć , że ENDu w ogóle nie widać, to o HAPPY nie ma co chyba marzyć niestety.&lt;br /&gt;I te morrrrdy, berety, krawaty, budżety i diody.&lt;br /&gt;To ja z tego wszystkiego wybieram jednak Diode Elektrode i festiwal Eurowizji, ktory jest dzis wieczorem i caly Pooland się ekscytuje i ja też moge, jak tylko będę chciała, bo co.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo czego ja sie w ogóle czepiam, to ja tak naprawde nie wiem; się na starosć faktycznie upierdliwa zrobiłam- nie ma co - bo przecież czyja to własciwie wina jest , że Pooland jest Pooland, skoro po lewo POO się rozlega a po prawo PiSS.......no ale nie ma stracha, nie ma stracha, w końcu WC PICKER czuwa. Podobno.&lt;br /&gt;Oj.&lt;br /&gt;Dobra, ide, bo przeciez muszę sie z narodem w eurowizjii/eutanazjii/euronazjii zjednoczyć.&lt;br /&gt;A potem w żalu połaczyć, iż znowu nie wygralismy.&lt;br /&gt;No cóż.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-113847439912331375?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/113847439912331375/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=113847439912331375' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/113847439912331375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/113847439912331375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2006/01/pooland-oh-my-pooland.html' title='Pooland, oh my Pooland.......'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-113847357393450384</id><published>2006-01-28T10:23:00.000-08:00</published><updated>2006-01-28T10:44:06.730-08:00</updated><title type='text'>WITAJ, ZOSIA MAŁA!!!!</title><content type='html'>.....no fatalne, Fatalne zaniedbanie znowu!!!!&lt;br /&gt;Szczerze mówiąc byłam przekonana, że Oficjalne Powitanie Panny Zosi juz dawno umiesciłam- a tu nagle się okazuje że jednak tylko w domysle to uczyniłam....jak zwykle czyli.......ehhh......&lt;br /&gt;.....&lt;br /&gt;ALE.&lt;br /&gt;Jak spiewa poeta lepiej późno niz wcale.&lt;br /&gt;Niniejszym.&lt;br /&gt;Oswiadczam.&lt;br /&gt;Ogłaszam.&lt;br /&gt;Oficjalnie.&lt;br /&gt;WITAJ NA SWIECIE DOUBLE DESZKA, ZOSIA MAŁA!!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;...jeszcze nie tak dawno wyglądałas tak.......&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosting by Photobucket" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/agablog.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...a teraz wygladasz....TAK!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosting by Photobucket" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/zosiabl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;hohohoho!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bravo Deszka!&lt;br /&gt;No się postarałas, moja pani, no się postarałas!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fatalne zaniedbanie nastąpiło jednak tylko na płaszczyźnie wirtualnej na szczęscie.....w realu żadnego zaniedbania nie było, i jak przykładne ciotki na miare dobrych ciotek, zaraz zaraz po nastapieniu Zofii udałysmy się w stronę Służewca na piętro 12 , by oficjalnie i z należytymi honorami Panne Zofię powitać. I oficjalnym Nietoperzem historycznym zaznaczyć.&lt;br /&gt;A ty mi pilnuj Zosia tego nietoperza, i sie nim opiekuj porządnie, bo jak już wspomniałam historyczny on ci, i jestes jak do tej pory jedynym osobnikiem na tym swiecie nad ktorego łożem pozwoliłam mu swobodnie zawisnąć i bez większej za nim tęsknoty.&lt;br /&gt;Co ci matka twoja w swoim czasie wyjasni, że dlaczego ten nietoperz niby taki ęportant netoperek jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosting by Photobucket" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/zosia3.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosting by Photobucket" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/zosia2bl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CAŁUSY DESZKA I ZOSIA!!!!!!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-113847357393450384?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/113847357393450384/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=113847357393450384' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/113847357393450384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/113847357393450384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2006/01/witaj-zosia-maa.html' title='WITAJ, ZOSIA MAŁA!!!!'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-113252899912761477</id><published>2005-11-20T15:15:00.000-08:00</published><updated>2007-08-07T15:07:17.081-07:00</updated><title type='text'>DRUGA RZECZ - czyszczam dookola!</title><content type='html'>...z racji ostatnich wydarzeń i generalnego zakręcenia, które ostatnio za bardzo panuje, postanowiłam Pozakańczać. A własciwie ZAKOŃCZYĆ.&lt;br /&gt;I pozbyć się sentymentów.&lt;br /&gt;W zwiazku z tym Wywalam Przeszłosć, i czyszczę, czyszczę, czyszczę.&lt;br /&gt;Wy wszystkie wiecie, jaki ja burdel jestem w stanie zaprowadzić - szczególnie ten mój ulubiony, w pracowni - no więc , moje panie - ja go całkowicie i oficjalnie OCZYSCIŁAM!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo było tak: ( od 4 lat...) , coraz bardzej zatykałam przestrzeń....:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/burdel1.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;fatal.....juz myslałam, ze nigdy tego nie odgruzuję.... a jednak....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;......a jest teraz TAK!!!!:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/PB138790bw2.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wszystko, wszystko, wszystko zaczęłam wywalać, w amok wywalania wpadłam jakis bowiem - i prawdopodobnie duzo ważnych rzeczy wywalilam chcąco niechcący - (jak na przykład bańki płucne, przedwojenne, które trzymałam przez nie wiadomo ile lat, nie wiadomo po co (just in case?)) ( jak naprzykład połamane widelczyki z budki chińskej, która dawno już nie istnieje, też nie wiem po co (pewnie po to, żeby ewentualnie, w przyszłosci, tem widelczykiem cos zakręcić!)) dużo 'nie wiem PO CO' , ale i 'WIEM po co' też wychrzaniłam.&lt;br /&gt;Po spokój wewnętrzny.&lt;br /&gt;I czystosć duszy.&lt;br /&gt;Mojej anielskiej.&lt;br /&gt;Ale potrzebowałam czysty teren jak nigdy, matko!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jaka teraz szczęsliwa jestem w tym pustym pokoju, co robi echo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli, że teraz już moge zaczynać od nowa.&lt;br /&gt;Kumulowac graty. Ani sie nieobejrzałam, a juz kumuluje spowrotem, psiakrew!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale echo to echo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A swoja drogą to jest naprawdę fascynujące jak rzeczy same znajdują swoje własne miejsca i swoich włascicieli w końcu....&lt;br /&gt;Jak również fascynujące jest to, że gieny ludzkie chyba jednak działają, i że to najprawdziwsza prawda o tych gienach jest co opowiadają.......&lt;br /&gt;Bo tak było...oczysciłam stara szafę muzyczna mojej babci, gdzie składowane były stare płyty gramofonowe, przedwiekowe, i tak się strasznie ucieszyłam, że w końcu mam tam pusto. Że moge sobie teraz w końcu swoje własne tam poukładać.&lt;br /&gt;Po czym - co tam wsadziłam? no co? bezwiednie?! Wsadziłam tam, do cholery stare kasety magnetofonowe, których nie jestem w stanie się pozbyć, ze względu na sto sentymentów!!!! Psiakrew!!!&lt;br /&gt;Nagle się zorientowalam, że stara szafka muzyczna przyjmuje spowrotem stare muzyczne graty - nowej generacji, co prawda, ale ciągle graty - i robi to bez MOJEJ WIEDZY!!!&lt;br /&gt;Wychodzi na to, że gieny moje, pzrejęte od babci, te od kumulowania gratów muzycznych w szafce na lewo same mnie do niej zaprowadziły! A gieny szafkowe te graty muzyczne z chęcia przyjęli, lub tez nawet same przyciągły.....ale juz sama nie wiem, chora jestem, więc może bredzę...w każdym razie zfuriowana kasety przeniosłam gdzie indziej.... na razie....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ojjjjj......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CAUSY, panienki!&lt;br /&gt;Anka K! odezwij sie w końcu!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. ej, ale ładnie psprzątalam, nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pewnie, że ładnie. NO.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-113252899912761477?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/113252899912761477/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=113252899912761477' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/113252899912761477'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/113252899912761477'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/11/druga-rzecz-im-cleaning-my-brain.html' title='DRUGA RZECZ - czyszczam dookola!'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-113252268408225452</id><published>2005-11-20T13:21:00.000-08:00</published><updated>2007-08-07T15:03:32.431-07:00</updated><title type='text'>Milenka i Clay. 24 i 25 09 05 - dzien zaczepki czyli.</title><content type='html'>Tym razem nie będę sie rozpisywała na tematy - wszyscy (a przynajmniej ci, którzy powinni) wiedzą, że dzień w Krakowie był specjalny dosć i bez konsekwencji się nie obyło....oj nie....&lt;br /&gt;Które to zresztą konsekwencje sie ciągną do tej pory- i nic , jak na razie, nie wskazuje na to, ażeby się przestały ciągć.&lt;br /&gt;No ale zobaczymy jak będzie.&lt;br /&gt;Jak już będą wyniki pewniki, to zreportuje.&lt;br /&gt;Ale fakt jest taki, że rzeczywiscie jakis dziwny to był dzień i specjalny. Trudno zaprzeczyć.&lt;br /&gt;Taki dzień 'zaczepki' był to, jak my to z Hanią D. nazywamy, takie dziwne dni - niby takie jak inne, niby wszystko zwyczajne - a jednak inne niż inne. Takie dni w których haczyk się nagle rozplątuje i stwarza zaczepkę. A do zaczepki się cos zaczepia - no i się w konsekwencji swej dalej ciągnie. I podstępnie sie wydarzenia generują. Bez opamiętania.&lt;br /&gt;Powklejam tu zatem kilka zdjęć z dnia 'zaczepki' (chyba czas ładniejszą nazwę na tego typu dni wymysleć, bo ta 'zaczepka' to mi się jakos brzydko kojarzy i tak jakos nieapetycznie brzmi, oraz nieponaszemu, a to nie zwsze są złe albo niemiłe dni - o czym wiemy, he he - możemy nawet konkurs rozpisać, jak zwykle - na nową nazwę konkurs byłbyto) - i pozostawie je bez opowiesci, bo - po pierwsze - jestem chora na wora, więc moje dzisiejsze opowiesci byłyby pewnie dziwnej tresci - a po drugie - wydarzenia wydarzone w dniu zaczepki mówią na ogół same za siebie, i komentsów nijakich nie lubieją...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/milbl1.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień Zaczepki rozpoczął się niewinnie w pociągu relacji Warszawa - Kraków, dnia 23. 09.05, o godzinie popołudniowej, kiedy to wyruszyłysmy (ja i Nati) w podróż, mającą na celu asystowanie Milence w jej ostatnich momentach wolno- panieństwa (jak zwał tak zwał, he he).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/milbl2.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na miejscu odstawiwszy uprzednio Milenkę do jej apartamentu w Grand Houtelu, - czem prędzej się na browara udalismy, gdyż już nas trochę jakgdyby ciągło, po tym pociągu w sensie, a konkretnie - po Warsie. Mil zas na kolacje rodzinną się udać musiała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorku nie opiszę, bo zaczepka się wkurzy. I jeszcze cos zaczepi znowu.&lt;br /&gt;Ale miło było. I wesoło.&lt;br /&gt;Mil się po kolacji rodzinnej objawiła i wraz z resztą grupy, która pociągiem dojechała wieczornym - wieczór panieński uskuteczniłysmy (lismy) jak należy.&lt;br /&gt;Zdjęć nie mam gdyż nie mam.&lt;br /&gt;Rękę tylko podrapaną miałam jak ciągłam Natalię, kiedy się od swiętosci (takiej jak moja) oddalała.&lt;br /&gt;To tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/milbl3.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fotek z uroczystosci zaslubinowej też nie mam niestety, ale fakty są takie, że po wieczorku nie dosć, ze najpierw zaspałysmy, to jeszcze na dodatek pomyliłysmy godzinę i przyszłysmy do kosciółka (chwiejnym krokiem na obczasach) o godzine wczesniej. Czyli, że do robienia zdjęć warunki były akurat niesprzyjające.&lt;br /&gt;To jest częsc naszej silnej grupy, po toascie powitalnym: od lewej: Nati, Ania, Tomek, Przemek, Iwonka-:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/milbl4.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasza baza. Niezła. Na szczęscie Nati miała ze sobą Silimarol, który miał spore wzięcie wsród ogółu. Silimarol ma swoje osobne zdjęcie, ale gdzies mi je wcięło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/milbl5.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po jakims czasie (niedługim) mury kulturowe oraz bariery językowe runęły - i przyjaźń Polsko - Amerykańska, jak również Polsko - Polska rodzić się zaczęła.&lt;br /&gt;Generalnie, z czasu upływem coraz więcej przyjaźni dało sie zaobserwować naookoło...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/milbl6.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...a to juz zrobione w drodze do Hotelu. Grand. Milenka i Clay.&lt;br /&gt;Przyjaźnie zostały zawiązane, tylko siły jakos brak....szczerze mówiąc nawet nie pamietam, żebym robiła to zdjęcie, ale skoro jest - to znaczy, że zrobiłam....i mówi całkiem niemało....chyba raczej napewno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/milbl8.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a to już młodzi (ehg) o poranku......sniadanko.......a słonko grzało tego dnia! oj!&lt;br /&gt;aaaah, cudnie grzało, i cudnie było! tak beztrosko! fajnie, kurcze.&lt;br /&gt;Szkoda że się pokończyła, ta beztroska, ehhhh.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/milbl7.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...a to akurat zdjęcie uwielbiam, Milenka - bo tak ładnie mówi DAMY RADĘ, zawsze jak powątpiewam, to sobie patrzę na nie i myslę, kurcze - no - jak nie, jak tak - NO - DAMY RADĘ, przecież, no KURCZE!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/milbl10.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o, a to zdjęcie Big Bo i Clay'a też lubię-:)&lt;br /&gt;na pierwszym planie Dorotka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/milbl9.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o, a to zdjęcie - i co, nie mówi dużo Milenki facial expo 2005, co nie? - matko jakgdyby jakąs wróżką bela cze co????...sie narobiło, oj narobiło! ...Mil, Nati i Tomek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/milbl11.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;..przepuscilismy kilka pociągów do domu, ale w końcu sie wtarabanilismy do jakiegos, prawie ostatniego.&lt;br /&gt;Generalnie- co tu dużo mówić - się jak zwykle wtarabanilismy do Warsa, stymże grupowo tą razą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/milbl12.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...a to jest Big Bo - biedny, nawet mu Warszawy pokazać nie zdołałam, bo wirusem jakims czy inną chorobą dopadnięty został plus na ogólny galimatias ze względu....może jeszcze kiedys odrobimy, kto wie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i to na tyle by było, chyba......&lt;br /&gt;zaczepka z tamtego wrzesnia dalej dziala, dla co poniektórych, o czym wiemy,&lt;br /&gt;- i monci, monci dalej.&lt;br /&gt;Będe reportować jak zmiany, a chyba będzie co. Się zobaczy.&lt;br /&gt;Na razie ide spać gdyż jestem chora na wora.&lt;br /&gt;Causy, panienki!-:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-113252268408225452?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/113252268408225452/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=113252268408225452' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/113252268408225452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/113252268408225452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/11/milenka-i-clay-24-i-25-09-05-dzien.html' title='Milenka i Clay. 24 i 25 09 05 - dzien zaczepki czyli.'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-113149525154440327</id><published>2005-11-08T16:09:00.000-08:00</published><updated>2005-11-08T16:19:15.293-08:00</updated><title type='text'>I STOLE ANIA BANIA'S BLOG</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 204, 204);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Hi all Anja's friends, I stole Anja's blog for a few minutes.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;But I was doing good stuff, I was deleting all her spam that she got. Anyway, who wants to know Anja's password so they can get into all of her stuff?????????????&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Just kidding hahaha, Im not giving it to you!!! Unless you have $100.00!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pa Bella! And all your mates hehe.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-113149525154440327?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/113149525154440327/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=113149525154440327' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/113149525154440327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/113149525154440327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/11/i-stole-ania-banias-blog.html' title='I STOLE ANIA BANIA&apos;S BLOG'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-112742523808465375</id><published>2005-09-22T14:25:00.000-07:00</published><updated>2006-04-14T03:47:33.216-07:00</updated><title type='text'>Dog and Cats sitter, czyli UPDEJT # 3</title><content type='html'>....że o papugach nie wspomnę...&lt;br /&gt;oj cięzki, oj ciężki to byl zwierzęto- sitting tym razem....&lt;br /&gt;Nie dosć, że cała masa roboty przyjechała do domu razem ze mną - to perypetie animalistyczne wyprowadzały mnie z mojej i tak juz nadszrpnietej mocno równowagi co chwila.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo były kotki. Dwa. Małe. Wątłe. Przez matke wyrodną, Panią Kot, na pastwę losu pozostawione.&lt;br /&gt;Zaangażowałam pipetki i mleczka i inne przyrządy, by życie podtrzymać kotkom małym, i przez trzy trudne dni podtrzymywałam - pod koniec trzeciego dnia jednak mały łaciaty kotek na mojej ręce ducha wyzionął. Co mnie wprawiło w stan histerii związanej z moją własna niemocą i bezsilnoscią, bo przecież wszystko robiłam jak trzeba, i happy end mi sie prawnie należał.&lt;br /&gt;I grzeczna byłam i nie pyskowałam.&lt;br /&gt;Postanowiłam sie jednak nie poddawac i drugie małe życie ratować - co sie wydawało jak najbardziej wykonalne, gdyż szary kotek wyjątkowa chęc do życia przejawiał. Z pudełka się nawet wydostał i się przmieszczał. Czyli - siły miał, aż nadto.&lt;br /&gt;Cóż jednak....gdy rankiem kwilenie usłyszałam- do kotka podbiegłam ażeby swiatła dziennego mu zapuscić - kotek wydawał się być żyw całkiem....po mleczko do kuchni poszłam, chwilke to zajęło zanim pociepliłam...a jak wróciłam - to juz tylko ubranko po kotku w pudełku sobie leżało....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/kotkii.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oj smutne, oj smutne to było przeżycie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;później Morgan na brzuch czy na smutek zaniemógł, pozywienia ode mnie odmawiał, się skończyło tak, że latałam do sklepu 3 razy dziennie wołowinke w kosteczki pokrojoną kupowałam, (26 zeta za kilo) - sobie przy okazji pizze mrożoną ( 6 zeta , bo bez dodatków) - a on dalej odmawiał i odmawiał......&lt;br /&gt;..jak później się okazało w depresje popadł, biedactwo, bo jak tylko mamę zobaczył i swoją budę na 4 kółkach - to natychmiast ozdrowiał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomiędzy tym wszystkim próbowałam pisać artykuły na komputerze mamy, który ewidentnie nie zapałał do mnie miłoscią, po chamsku wyswietlajac mi zasrany Ekran Smierci, po którym to Reset musiałam robić, tracac wszystko, co do tej pory napisałam....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/ekransmierci1.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego skończyłam nareszcie deski Milenki - jutro jest slub w Krakowie - z samego rana pędze do pociagu...strasznie sie bałam, że niezdąze, ale jakos sie udało na szczęscie!&lt;br /&gt;Rudy pilnował CAŁY CZAS, żeby Elastyna nie zwaliła ich z pianina, kiedy schły!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/kita.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a to juz gotowa Milenka Podwójna: Dwie strony naszej Milenki - Biała i Czarna, czyli jak w życiu.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/twosidesofmil.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze nie wiem, czego ci życzyc Milenka moja kochana!&lt;br /&gt;Pomyslę o tym jutro jak pogadamy.&lt;br /&gt;Zresztą....dostaniesz osobny post z tej okazji!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biorę aparat jutro i będę relacjonować jak było!&lt;br /&gt;A zanosi się, oooj, zanosi!!!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-112742523808465375?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/112742523808465375/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=112742523808465375' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/112742523808465375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/112742523808465375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/09/dog-and-cats-sitter-czyli-updejt-3.html' title='Dog and Cats sitter, czyli UPDEJT # 3'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-112740982049111452</id><published>2005-09-22T09:32:00.000-07:00</published><updated>2005-11-21T04:20:46.320-08:00</updated><title type='text'>Smutka podłapałam, dzieki Oli uleczonam - UPDEJT 2 !!!!!</title><content type='html'>....i teraz powiem ci Anka jak było.&lt;br /&gt;Bo jak tak wyszłas z temi biletami na ten tramwaj do Dubaju to tak smutno mi sie porobiło.&lt;br /&gt;Oraz zmęczono ogólnie wszystkim, wiec włączyłam TV, a tam pani mówi - koniec lata, koniec lata. Tak klepała w kółko.&lt;br /&gt;I tak do mnie niezbicie dotarło, że jak koniec to koniec - a nie srodek, czy tam poczatek...&lt;br /&gt;I głęboko, w bardzo w ciemnym miejscu, zamiałam optymizujące brednie, że niby koniec to nie żaden koniec, tylko własnie poczatek. Jesieni w sensie - a jak jesieni, to już własciwie zimy przecież.&lt;br /&gt;W tym samym momencie dotarło do mnie także, że jak nie teraz, to dopiero za rok poleżeć na piachu z wyłączonym mysleniem będę mogła....i wiekszy i większy mnie smutek w związku z tym ogarnął, i głębiej i głębiej się w posciel wbiłam niż zwykle......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/jo.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;^^^ metafora się wbicia (zimowego) w posciel .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po chwili wybiłam sie jednak, bo koncept nagły do głowy mi przybył, a mysl wiercąca jak rzadko.....ostatnia deska ratunku, czy tam szansa ostatnia się pojawiła jak wemgle - może to była Ostatnia Paróweczka Hrabiego Barry Kenta, sama nie wiem - w każdym razie - dłoń swą wyciongłam w kierunku słuchawki, by ostateczny telefon do Oli wykonać, a później zapasć w zimowy sen....aż do przyszłego lata....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nad morze, nad morze, nad morze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawda jest taka, że na wiele nie liczyłam. Ola w pracy przecież (cięzkiej) - mało jest takich wariatów, co to rzucić wszystko są w stanie w sekundę i iles tam set kilometrów przemierzać, ażeby się gdzies położyć, poszurać i zaraz wrócić.......&lt;br /&gt;...ALE.&lt;br /&gt;...jak się jednak okazuje - Są Tacy! I to BLISKO! Blisko w Nieporęcie Tacy wariaci są!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Prawda jest taka, że Ola jest chyba jedyna osobą, która nie dosć, że jest w stanie w 15 minut zwinąć się nad sisajd, to jest jeszcze w stanie zawieźć tam MNIE, zbuka drogowego, i do tego nie zwarjować po drodze, he he - dzięki Olunia!!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/ola.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ola. Najbardziej cierpliwy kierowca na swiecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/happya.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ja. 6 am. najbardziej szczęsliwa anja na swiecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrobiłam masę zdjęć (za dużo), wszystkie wkładam na photobucketa, linki dostaniecie.&lt;br /&gt;Jak poupycham wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie mam tylko serię z ławeczką, bo nie miałam kiedy wszystkiego przepatrzeć.&lt;br /&gt;Ale teraz sie luźniej tobi, to będe updejtować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://i4.photobucket.com/albums/y110/tymczasowe/kuznica/P8317967pmmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://i4.photobucket.com/albums/y110/tymczasowe/kuznica/P8317958pmmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://i4.photobucket.com/albums/y110/tymczasowe/kuznica/P8317951p2mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i kilka bez ławeczki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://i4.photobucket.com/albums/y110/tymczasowe/kuznica/P8307723pcrmmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://i4.photobucket.com/albums/y110/tymczasowe/kuznica/happy3bw.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/odmarka.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...a to zdjęcie ^^^ to tak naprawdę tylko po połowie zrobiłam ja-&gt;&gt; te dziwne ptaszyska o nieznanej nazwie.&lt;br /&gt;Za fajne to ono nie było w rzeczywistosci, no niestety. Sam widok był niesamowity - te ptaki siedzące na kołkach - tylko zdjęcie jakies takie zrobiłam - no niezafajne, niezafajne....ale pokazałam je &lt;a href="http://www.zoom.idg.pl/artykuly/48858.html"&gt;Markowi&lt;/a&gt;, który stwierdził, że jest jednak co ratować i sam &lt;strong&gt;własnoręcznie&lt;/strong&gt; mi je odratował....wysłałam mu orginał (którego nie pokazuję, gdyż niewarto) - a to jest to, co dostałam w zamian.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;no? i co?&lt;br /&gt;nie jest dobry?&lt;br /&gt;jest dobry, jest dobry!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;THANK YOU MARKUS (zegarkus) !!!!-:))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cały wyjazd był zupełnie walnięty, dojechałysmy na miejsce czarna nocą, cały nastepny dzień leżałysmy jak zwłoki na piachu, ale tak sobie myslę, że gdyby nie to - to chyba bym do was teraz z Tworek pisała krótkim ołóweczkiem....&lt;br /&gt;Szczegóły pobytu dostaniecie później, w miare jak sukcesywnie zdjęcia będę tu doklejała....bo będę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale dużo atrakcji miałam, oj dużo......I widziałam łódź podwodną, i stałam na srodku morza, i płynęłysmy na motorówce a wiatr nam w twarz, i znalazłam to co chciałam i stracha z pająkiem przełamałam (co było trudne, ale wybór miałam- albo skakać do morza z pedzącej motorówki, albo się przełamywać)... i w dużo gówien wdepnęłam,jak równiez w meduzę, co też mnie nawet ucieszyło....oj sliczny, sliczny to był dzień!&lt;br /&gt;dzięki raz jeszcze , Ola!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-112740982049111452?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/112740982049111452/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=112740982049111452' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/112740982049111452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/112740982049111452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/09/smutka-podapaam-dzieki-oli-uleczonam.html' title='Smutka podłapałam, dzieki Oli uleczonam - UPDEJT 2 !!!!!'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://i4.photobucket.com/albums/y110/tymczasowe/kuznica/th_P8317967pmmm.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-112740434787875598</id><published>2005-09-22T08:49:00.000-07:00</published><updated>2005-09-22T13:59:17.476-07:00</updated><title type='text'>NARESZCIE!!!!   (updejt  # 1 = ANKA K!)</title><content type='html'>no w końcu.&lt;br /&gt;W całym tym natłoku sie nijak zebrać nie mogłam, żeby zupdajtować. A jest co, jest co.&lt;br /&gt;Nie wspominając o rocznicach patriotycznych, które przesmignęły niczym wiatr, do updejtowania jest jeszcze pare innych rzeczy, które zupdejtowane powinny być i będą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PRZEDE WSZYSTKIM zupdejtowana w pierwszej kolejnosci zostanie Pani Matka Polka Anna K. Anonymus tak zwany.&lt;br /&gt;Anonymus sie pewnie domyslał zresztą , że w końcu zupdejtowany zostanie, czyż nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oszczędze ci tych przepieknych ujęć, które narobiłas w bramie, (również nieznajomemu podejrzanemu co to sie z mroku podejrzanie wyłonił) bo jestem wyjatkowo miła, ale od paru to sie nie odetniesz - o nie! co to to nie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tyle miła jestem (i fajna), że zapdejtuje tylko twoja obecnosć na krajowej ziemi, szczegóły pozostawiając w tajemnicy mroku - co może i lepiej będzie dla nas wszystkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjazd Anki nastąpił następnie nastąpił mój przyjazd do Łącka w nocy w związku z tym.&lt;br /&gt;Tego samego wieczora okazało się, że swiat naszego dzieciństwa także się zapdejtował. Stadion zamknięty na kłódkę od dawna, trybuna niedostępna, nad jezioro psy Kulczyka niedopuszczają, Kasztany - nie dosć , że z nazwy już nie te same - to i tak zamknięte, Gargamel zlikwidowany, wszędzie czarno i młodzież (napewno niebezpieczna) w tej ciemnosci się przechadza - słowem nosiłysmy w torbie 3 browary przez dwie godziny i powrócic do starych dobrych czasów nijak nie zdołałysmy.......jeno żuk biedny życie pod kołami auta stracił, na nasza nerwice wieku starczego ze względu.....ale to juz inna historia......&lt;br /&gt;To co nam zatem pozostało, to przestać się szlajać po nocy po ławeczkach, tylko dziećmi, co to się na przestrzeni wieków pojawiły, się zająć......i sportu też troche zażyć.&lt;br /&gt;Kapsle wydały się dobrym pomysłem - DO CZASU  kiedy 50 raz musiałam się cofnąć do Startu, bo przekroczyłam zasraną linię, która to linię sama wyznaczyłam, jak również zasadę cofania się do zasranego Startu.&lt;br /&gt;Sport (konkretnie pojechanie rowerem do Zdworza po scieżce z górki) też wydał się swietnym pomysłem - oczywiscie DO CZASU, kiedy pod te zafajdaną górke trzeba było wjechać spowrotem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/anka4.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;^^^wakacje spędzałysmy przemiło, przemile grając z dzieciami w kapsle.&lt;br /&gt;Dzieci niestety załapują coraz szybciej meandry i twarde prawa rządzące osiaganiem sukcesu - dlatego wszystkie moje obcykane w zeszłym roku metody prowadzące do druzgoczącego zwycięstwa (mojego) sie przydały zupełnie na nic. W okrutny sposób spychana spowrotem do mety co 5 minut, predko stałam się obiektem drwin...&lt;br /&gt;....i już, już byłam bliska oddania zwyciestwa walkowerem - gdy nagle , z oddali, chybocząc sie na rowerze kolarskim marki nieznanej - pomoc nadjechała!&lt;br /&gt;Honor mój ratując oraz CHIPSY (główna wygrana) zgarniając.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/anka1.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Polka plus Potomstwo.&lt;br /&gt;Zdjęcie zrobiłysmy zeszłej zimy, w kristmas tajm, ale ponieważ jestem niesamowicie szybka, jak wiatr prawie - wywołałam je JUŻ teraz!!!&lt;br /&gt;Ej, Anka, ale normalnie piekna jestes tutaj, jak Klaudia SZifer albo nawet piekniejsza....co ja tam mówię zresztą.. jak Kjanu jestes piękna tu!&lt;br /&gt;I taka twarz inteligentna ci się jawi - nikt by cie normalnie z niczym nie zagiął, a gdyby stachowicz albo rędzina taka twarz , pełna wiedzy i przemysleń widzieć mogły w odpowiednim czasie, to by sie długo zastanowiły, zanim by za plecaki złapały i wydaleniem jakims ze szkół grozić próbowały...&lt;br /&gt;...oj!!! gdyby wiedziały, gdyby wiedziały!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/anka2.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a tu potomstwo...no proszę...ciekawe po kim ona takie gieny dziwne jakies nałapała!&lt;br /&gt;Na pewno nie po mnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/anka3.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;no i tu niestety...bilety na tramwaj do Dubaju odnalezione zostały i FRU!&lt;br /&gt;BAJ, BAJ i DO DUBAJ!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;teraz to ja już jednak jestem troche pocieszona, a to za sprawą tej ziemi - taka ziemia to zawsze jakis CONSTANS w końcu jest, się jej w pakunek nie zapakuje i nie przewiezie przez granice nielegalnie - w jedna stronę działa na szczęscie taka ziemia - i to mnie własnie POCIESZA.&lt;br /&gt;Bo to ważne, żeby jakis constans był...&lt;br /&gt;..mam RIGHT?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(nie dłubaj w dubaju, nie dłubaj, anka skakanka.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-112740434787875598?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/112740434787875598/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=112740434787875598' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/112740434787875598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/112740434787875598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/09/nareszcie-updejt-1-anka-k.html' title='NARESZCIE!!!!   (updejt  # 1 = ANKA K!)'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-112293348654685822</id><published>2005-08-01T14:40:00.000-07:00</published><updated>2005-09-17T03:21:00.366-07:00</updated><title type='text'>Powstanie Warszawskie</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.warsawuprising.com/"&gt;http://www.warsawuprising.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...jak byłam młodsza to jakos to na mnie to wszystko tak nie działało....może to z wiekiem przychodzi, taka swiadomosć po prostu....przeszłam sie dzis specjalnie po miescie, krokiem snującym się przeszłam...a dziury na scianach wyrazniej niż wczoraj i przedwczoraj widziałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;są filmy na tej stronie...oryginalne....to niesamowicie dziwne uczucie jest kiedy widze Taką Marszałkowską i Taki Nowy Swiat i Taki Plac Grzybowski i Kosciół na nim który znam i mijam codziennie...w kawałkach taki...zresztą - nie ma co pisac, bo jakos siły nie mam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jakos mnie smutek ogarnia - chyba z tęsknoty za postawą rycerską i honorem,  i generalnie za morale....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...i warcholstwo mnie wkurwło dzis tysiąc razy bardziej jeszcze i milion niż zazwyczaj mnie mierzi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...a oto chyba jedyne w tunelu dyshonoru swiatło jest:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.laoche.art.pl/index.php?opcja=muzyka"&gt;http://www.laoche.art.pl/index.php?opcja=muzyka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BRAVO, Panowie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-112293348654685822?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/112293348654685822/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=112293348654685822' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/112293348654685822'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/112293348654685822'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/08/powstanie-warszawskie.html' title='Powstanie Warszawskie'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-112162883835132404</id><published>2005-07-17T12:31:00.000-07:00</published><updated>2005-07-18T01:24:51.080-07:00</updated><title type='text'>DEVIL IN ME (Devil się w moim ciale zapuscił!)</title><content type='html'>Nie będę się tym razem rozwodzić specjalnie, gdyż wszystko wydaje się jasne być. Jak słońce.&lt;br /&gt;Bo kwestia jest taka , iż mnie dusi.&lt;br /&gt;Cos mnie dusi od jakiegos czasu - i wie to cały swiat już chyba.&lt;br /&gt;I to dziwne cos nie może zostac nijak zidentyfikowane.&lt;br /&gt;Byłam nawet u doktorów, co jak wiadomo zdarza się nieczęsto - ale jak tak mnie przydusiło - to w strachu pognałam.&lt;br /&gt;Doktory wykonały serie tajemniczych testów mających na celu zidentyfikowanie powyższego....ażeby brak serca wykluczyć, przypięta do kabli wykrywających serce zostałam...&lt;br /&gt;...krwi mi poupuszczali (czym sie poczułam conajmniej zestresowana) , ażeby wszelakim brudom łeb pourywać.....nic to jednak - dusiciel dusi jak dusił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/iglabbb.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;testów miliony również rozwiązania nie dali......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/badaniabbb.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a może dali, tylko ja rozszyfrować ich nijak nie moge.&lt;br /&gt;Generalnie wygląda jakbym na hipochondrię zaniemogła...&lt;br /&gt;ale przeciez to nie może być prawda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno się jednak okazało.&lt;br /&gt;I to ja to odkryłam, nie żadne doktory.&lt;br /&gt;OTÓŻ:&lt;br /&gt;SAMA go sobie zidentyfikowałam, ze zdjęcia.&lt;br /&gt;(Bo co jak co, ale identyfikować to ja jeszcze potrafię.)&lt;br /&gt;- na zdjęciu tu widać wyraźnie, kto dech mi zapiera i podle podtruwa!&lt;br /&gt;Przez doktory nierozpoznawalny -&gt; ON swą podstępną czachę mi w płuca zapuscił!&lt;br /&gt;I tak ssie teraz pewnikiem!&lt;br /&gt;I za gardło sciska!&lt;br /&gt;Z samej twarzy tak wyglada jakby do sciskania przeznaczony był!&lt;br /&gt;No same powiedzcie, bo zdjęcie jak wiadomo nie kłamie, i co ja mam o tym mysleć, gdyż juz sama siebie gubię w tych domysłach.......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/devil2bbb.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Devil/heart(yes, i have one-;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic.&lt;br /&gt;Poza tym.&lt;br /&gt;Jak w powiesci pozytywistycznej na poły jestem rozdzielona.&lt;br /&gt;Jako ta sosna rozdarta niemalże.&lt;br /&gt;Po jednej sronie heart, a po drugiej devil ssie jak pijawa i za gardło sciska.&lt;br /&gt;Oj, ile to się człowiek z takiego rentgena, o sobie samym podowiadywac może!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ależeocochodzi......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbliżenie Devila , proszę , ażeby niejasnosci rozjasnić:&lt;br /&gt;I wątpliwosci porzucić:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P7146306.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tylko jak w tym jednym przypadku to motto, 'polaku lecz sie sam', stosować?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;....a wszystko to wpłynęło na mnie tak, iż znowu się czuję wyprowadzona z równowagi i mam skok nagły na linii życia - co skoki, jak wiadomo, czasem dobrze jak są, nie było by najlepiej jakby mi linia zupełnie spłaszczała - ale - ja najwyraźniej jakos 'arytmicznie' się nerwuję ostatnio.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/poziomwkurwienia.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;Melissy, tak, melissy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-112162883835132404?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/112162883835132404/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=112162883835132404' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/112162883835132404'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/112162883835132404'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/07/devil-in-me-devil-si-w-moim-ciale.html' title='DEVIL IN ME (Devil się w moim ciale zapuscił!)'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-112082146098874076</id><published>2005-07-08T04:14:00.000-07:00</published><updated>2008-04-10T03:57:18.447-07:00</updated><title type='text'>Strasznie Przerażająca Historia o Facecie, który leżał.</title><content type='html'>... NO I znowu miesiąc opóźnienia mam........- historia straszna i przerażająca jest jednak całkiem swieża - opóźnienie ma naprawdę nieznaczne, i to tylko na warstwę wizualną ze względu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opatrzyć ilustracyjnie postanowiłam to niecodzienne wydarzenie - bo :&lt;br /&gt;- raz : - nie miałam ze sobą aparatu (co zresztą takie dziwne nie jest, bo kto, do cholery chodzi o 12 w nocy po wodę z aparatem w ręku),&lt;br /&gt;- dwa: - i tak, nawet jakbym miała, to bym się na pewno zawstydziła - reporter to ze mnie żaden jest , jak również paparazzi - każdy to wie.&lt;br /&gt;- trzy: - warstwa ilustracyjna wydała mi się niezbędna, by oddać dramatyzm całej sytuacji W PEŁNI -&gt; tak więc korzystając z metody opracowanej przez amerykański wymiar sprawiedliwosci, który od lat specjalizuje sie w oddawaniu postaci 'jak żywe' - ja także 'jak żywe' swe postaci oddaję....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TAK WIĘC:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;....Wszystko zaczęło sie od tego, iż w końcu umyłam naczynia.&lt;br /&gt;A jak umyłam naczynia, to potem umyłam podłogę.&lt;br /&gt;A jak umyłam podłoge, to potem umyłam telewizor.&lt;br /&gt;I komputer umyłam potem też.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko po kolei umyłam i nagle zrobiło się tak czysto przedziwnie dookoła, tak czysto i lsniąco, że prawie jak z telewizora - tak pięknie jak u tej pani w domu, - tej, która się cieszy i smieje - i się smieje nawet jak biegnie na jogging poranny i wode kryształową od czasu do czasu popija, i w ogóle nie sapie, jak staje.&lt;br /&gt;I się tak kryształowo tą wodą polewa na swą niezmęczoną twarz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ja też, ni stąd ni z owąd, zapragnęłam zaprowadzić dookoła zdrowy i szczęsliwy tryb życia - z użyciem tej kryształowej wody własnie.&lt;br /&gt;Podbiegłam więc joggingowo do lodówki, ( wykonując po drodze dwa skłony, by zadosć uczynić swej niedokońca zdrowej przeszłosci) - by kryształem mineralnym swą zasapana i wymiętą twarz przepryskać.&lt;br /&gt;Lecz cóż ja widzę o zgrozo.&lt;br /&gt;W lodówce dwa smętne browary leżą tylko i dwa jajka samotne (drugiej swieżosci), oraz papierek od masła wymięty sprzed tygodnia.&lt;br /&gt;I w ogóle nie kryształowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bacząc zatem na przeciwnosci przyrody, co to mi godziną duchów własnie mrygać na widele zaczęły - po wodę Kryszał Żywiecki ja się do sklepu nocnego na dole udać postanowiłam.&lt;br /&gt;Ażeby mieć się czym pryskac po porannym joggingu.&lt;br /&gt;A czarno na klatce w moim apartamentowcu jak w dupie.&lt;br /&gt;A czarno na dworze - też jak w dupie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drzwi za sobą zatrzasłam, i jak człowiek, który własnie kryształowo - piękne życie rozpocząć postanowił - zaczęłam schodzić schodami, gdyż windy to na pewno zbyt zdrowe nie są.&lt;br /&gt;Idę sobie w ciemnosci i liczę schodki, - 4, 8, 4, 8, - ażeby nie spasć.&lt;br /&gt;Przycisk od swiatła wydłubany został na mojej klatce poprzedniego wieczoru - tak więc w ciemnosci podążać musiałam. Czerwonym swiatłem sączącym się z przycisku od windy prowadzona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiec idę - i lalala.&lt;br /&gt;I la.&lt;br /&gt;- La mi nagle w gardle stanęło, i przedostać się dalej ni ani to, ni ani - nie mogło.&lt;br /&gt;La.&lt;br /&gt;LA.&lt;br /&gt;LA, kuzwa - ciało leży, kuzwa, LA - na klatce w poprzek - a ja stoję obok, na wprost tego ciała - LA.&lt;br /&gt;- i ja to nagle w ciemnosci zauważyłam, tak że o mało klapkiem nie wdepłam - że białe leży i grube - nie płaskie, jak podłoga powinna być płaska znaczy - to własnie nagle zauważyłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/facet3mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A że to martwe, to ciało - to stało się dla mnie oczywiste jak słońce w nowiu w tej jednej, jedynej sekundzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Się wryłam w podłogę natychmiast - mysli mi się kompletnie zablokowali - a jednoczesnie mozgu tajemne złącza się same w pędzie wertować zaczęły - co robić - 997 -&gt; uciekać - 997 -&gt; interweniować - 999 -&gt; sztuczne oddychanie przeprowadzac, głowę bandażować i tułow uciskać 4 razy na 12, albo nie - 12 na 4 może - nie pamietam - PO lekcje -&gt; maski gazowe zakładać, alarm przeciwnuklearny ogłaszać - trzy razy zmieniąjący się sygnał alarmowy zapuszczać, do bunkru koc, czystą wode i wiadro zorganizować oraz chleb.&lt;br /&gt;Odciski palców likwidować.&lt;br /&gt;Stóp odciski likwidować też, oraz wytrzeć poręcz, podłogę oraz windę.&lt;br /&gt;Się wrócić po szmatkę do domu.&lt;br /&gt;Nie - do domu nie - w domu odciski na pewno są -&gt; już lepiej do sąsiada po pomoc się udać.&lt;br /&gt;Winę zwalić.&lt;br /&gt;Alibii załatwić.&lt;br /&gt;Faceta, wraz sąsiedzką pomocą w dywan zawinąć i zutylizować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/facet4mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale najpierw do sąsiada po pomoc sąsiedzką zastukać.&lt;br /&gt;W sąsiedzką pomoc to ja zawsze wierzyłam bowiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/facet5mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sąsiedzkie drzwi się otwarły dosć prędko, zważywszy na godzine, o której się do nich dosć upierdliwie dobijałam.&lt;br /&gt;Minę musiałam mieć conajmniej bladą lub niecodzienną, bo wybudzony sąsiad nie przywalił mi ani w ryja ani w nic innego - wręcz przeciwnie - naciągnął klapka i odważnie zszedł na dół , by sytuację męskim okiem zlustrować.&lt;br /&gt;Zapusciłam nieznacznego żurawia przez poręcz, gdyż nagle odwaga mi wracać zaczęła - sąsiad noga sprawdzał ciało, które to ciało przy mocniejszym poruszeniu dźwięk nagły, lecz donosny wydało : ..............CHRRRRRR.........CHRRRRRR..........CHRRRRRRRR........&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/facet6mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po chwili Odważny Sąsiad powrócił na górę, przypominając z twarzy człowieka, który zaczyna panować nad sytuacją -&gt; postanowiłam odczekać jednak jeszcze chwilę, zanim się oddalę, gdyż muszę przyznać, iż cała sytuacja wciągnęła mnie nieco.&lt;br /&gt;Zadzwonił dzwonkiem do innego sąsiada, którego się osobiscie wstydze, więc nawet w sytuacjach tak ekstremalnych jak morderstwo go o pomoc w alibii nie proszę - ten jednak zadzwonił i sytuację mu pokrótce wyuszczył: " E, bo sie ten z 91 za mocno przeforsował - koł&lt;strong&gt;o&lt;/strong&gt;drzwi leży a klucze w zamek wsadził i zablokował, trza pomoc sąsiedzką zorganizować i wepchać go jakos na flat, bo mu do rana do golca dupe obrobio, jak tak spi na tej klatce, co nie?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/facet1mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O bojach wpychania sąsiada do mieszkania można by osobną książkę napisać - zapierał się bidula jak mógł - przyczyna jakas bowiem ponadczasowa sprawiła, iż nie rozpoznał z twarzy ani wpychających, ani miejsca do którego usiłują go wepchnąć....jak tylko wydawało się iż jest już prawie wepchniety - ten jakims cudem się spowrotem wypychał,- rękami , nogami blokując framugi , tak , że wepchnięcie ostateczne okazywało sie awykonalne.&lt;br /&gt;Cud jakis sprawił jednak, ze po 15 minutach wpychania go przez dwóch umięsnionych facetów, sąsiad w końcu został umieszczony na swoim krzesełku w przedsionku, razem z portfelem, oraz kluczami , co obok ciała odnalezione przez Odważnych Sąsiadów rownież zostały.&lt;br /&gt;I o zasunięcie zasuwki na drzwiach od wewnątrz także poproszony został, ażeby zapobiec ewentualnej grabieży, co jak wiadomo w apartamentowcach takich jak mój - jest całkiem uzasadnione - taka prosba.&lt;br /&gt;Ze szczególnym wskazaniem na zasuwkę. ( "Sąsiad! - to jest zasuwka -&gt; - za - suw - ka ! - to trzeba zasunąć -&gt; - za - su- nąć -&gt; ZASUNĄĆ , ROZUMIESZ ? !!!")&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/facet9mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/facet8mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/facet7mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sąsiad wydał sie rozumieć, jakkolwiek reszta pomocy sąsiedzkiej postanowiła odczekać jeszcze małą chwilkę, ażeby suw zasuwki usłyszeć - i bezpieczeństwo hulaszczego sąsiada wewnętrznie zatwierdzić.&lt;br /&gt;Siedząc w ciemnosci na schodach, nasza mała sąsiedzka społecznosć oczekiwała na dzwięk zasuwki.&lt;br /&gt;Oczekiwała.&lt;br /&gt;Wtem - dzwięk przy drzwiach .&lt;br /&gt;Zasuwka li to?&lt;br /&gt;W końcu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/facet10mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem do końca przekonana, czy jakiekolwiek słowa są w stanie oddać zestaw uczuć, które targły mną w tym jednym momencie - owszem - zasuwka drgnęła - ale tylko przez przypadek chyba.&lt;br /&gt;Niesforny sąsiad próbując wydostać się, z nieznajomego mu (chwilowo) przybytku - musnąć ją był musiał - zasuwkę - tym samym nadzieję nam wszystkim, na zakończenie wieczoru czyniąc....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasuwka drgnęła - owszem - lecz drzwi się nagle otwarły - zza drzwi wysunął sie wątły fjutek - a za nim całe ciało Niesfornego Sąsiada........GOŁE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/facet11mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieszczęsny.&lt;br /&gt;Wtrącony się musiał poczuć do jakiejs ogólnodostępnej toalety pewnikiem, gdyż czynnosć fizjologiczną niezwłocznie dokonał na oczach połowy apartamentu - zanieczyszczając tym samym nasz nieskazitelny apartamentowiec, oj nieszczęsny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem niestety jak się zakończyła końcowo ta cała nieapetyczna historia......&lt;br /&gt;Na widok wątłego fjutka i płynów fizjologicznych wzięłam nogi za pas tak szybko, jak tylko me mało zjoggingowane nogi były w stanie wydolić.&lt;br /&gt;Biegłam po schodach tak szybko jak sie da - tak szybko, że nawet schodków nie mogłam juz liczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/facet12mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ciemno dookoła jak w dupie.&lt;br /&gt;A wątłe swiatełko od windy też ciemne jak w dupie.&lt;br /&gt;I jak tu nie kochać mój sliczny apartament?&lt;br /&gt;I moja sliczna okolica?&lt;br /&gt;A swiatełko od windy cały czas swieci jak swieciło.&lt;br /&gt;Na czerwono.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/facet13mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;MORAŁ :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od tej nieszczesnej pory niektórzy sasiedzi zaczęli mi mówić dzieńdobry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co wy na to, panienki?&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;no dobra....i jeszcze mały updejt na koniec, przyjemniejszy dużo, he he&lt;br /&gt;... - WITAJ&lt;br /&gt;NA SWIECIE DOUBLE DESZKA!!!!!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/agablog.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KONKURS/CONTEST:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;niniejszym rozpisuje się konkurs na imię dla tej nowo zorganizowanej postaci - nie ma jeszcze pewnosci 100% czy damskie, czy męskie imię to ma być, wiec przyjmowane są różne zgłoszenia - jedno, co jest pewne jak na razie, to to, że ROSNIE MI MODEL DO FOTOGRAFII!!!!! - i to jak na drożdżach rosnie!&lt;br /&gt;- nagrody do uzgodnienia - Deszka, co proponujesz? ha? ha ha - masz cos fajnego do wydania?&lt;br /&gt;Cudne zdjęcie małej double Deszki!&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;PS. Franek jest juz zajęty i Natasza też - i to podwójnie nawet.&lt;br /&gt;Tak więc te dwa to chyba na bank odpadają...&lt;br /&gt;no dobra, to ogłaszam Start!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 255);"&gt;&gt;&gt;&gt;&gt; prop. #1-----&gt; KJANU. &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;(Oczywiscie.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 255);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-112082146098874076?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/112082146098874076/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=112082146098874076' title='29 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/112082146098874076'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/112082146098874076'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/07/strasznie-przeraajca-historia-o.html' title='Strasznie Przerażająca Historia o Facecie, który leżał.'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-111904084886008659</id><published>2005-06-17T13:28:00.000-07:00</published><updated>2005-06-17T14:02:39.673-07:00</updated><title type='text'>Wiem, że wszystko już WIEM!</title><content type='html'>Koniec, koniec z wróżeniem z pieniążków w knajpach panienki!&lt;br /&gt;Nie ma to jak nowoczesna technologia jednak. Bardzo to sprytne jest i jakie przydatne.&lt;br /&gt;Już ja dobrze wiem, że wam się to baaaaaardzo spodoba, he he.&lt;br /&gt;Stronę dostałam od pewnego przemiłego amerykańskiego njuzealandera, Marka, który pewnie nawet sobie sprawy nie zdaje ile poważnych problemów życiowych tym jednym posunięciem pomógł nam rozwiązać.......i zakrętów życiowych pokonać........&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;THANK YOU, MARK (whose quark shines in the dark!-;) ) !!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- nie przyszłoby mi nawet do głowy, że takie rzeczy sie po sieci szwędają! A tu proszę.&lt;br /&gt;Teraz już wiem wszystko, wszystko jest jasne jak słońce! -&gt; nic się nie ukryje.&lt;br /&gt;Wystarczy wpisać pytanie, a odpowiedż jak wół na stole biesiadnym się jawi, zaraz po kliknięciu.....&lt;br /&gt;np:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.facade.com/yesno/answer/?UID=6172005&amp;Query=czy+annak+kradnie+asfalty%3F"&gt;http://www.facade.com/yesno/answer/?UID=6172005&amp;amp;Query=czy+annak+kradnie+asfalty%3F&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i co ty na to? i kto mówił prawdę, no?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;albo:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.facade.com/yesno/answer/?UID=6172005&amp;Query=czy+Deszka+urodzi+dziecko%3F"&gt;http://www.facade.com/yesno/answer/?UID=6172005&amp;amp;Query=czy+Deszka+urodzi+dziecko%3F&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;to tak wpisałam tylko. Żeby sprawdzić, czy na pewno prawdę gada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;lub też:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.facade.com/yesno/answer/?UID=6172005&amp;Query=Czy+Kjanu+kocha+Anie+W+na+wieki%3F"&gt;http://www.facade.com/yesno/answer/?UID=6172005&amp;amp;Query=Czy+Kjanu+kocha+Anie+W+na+wieki%3F&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oczywiscie od razu widać, iż jest to prawda......wiedziałam, że i tak mnie wybierze...nie masz szans Ankak!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zresztą....same sobie spróbujcie, zobaczycie, że to sama najprawdziwsza prawda jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.facade.com/yesno/answer/?UID=6172005&amp;Query=Czy+lepper+zostanie+prezydentem%3F"&gt;http://www.facade.com/yesno/answer/?UID=6172005&amp;amp;Query=Czy+lepper+zostanie+prezydentem%3F&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;uffffffffffffff..............no, bo juz sie zaczęłam denerwować.&lt;br /&gt;A mi to szkodzi, jak wiadomo.&lt;br /&gt;Ale już się na szczęscie uspokoiłam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-111904084886008659?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/111904084886008659/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=111904084886008659' title='23 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111904084886008659'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111904084886008659'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/06/wiem-e-wszystko-ju-wiem.html' title='Wiem, że wszystko już WIEM!'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-111851290794798782</id><published>2005-06-11T10:54:00.000-07:00</published><updated>2005-06-11T13:42:43.840-07:00</updated><title type='text'>Hepji Berzdej ANKAK!!!!!!!!!!!!!!</title><content type='html'>STO LAT , STO LAT NIECH ŻYJE , ŻYJE NAM, STO LAT STO LAT , NIECH ŻYYYJEEEEEE NAAAAAAAAM!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;...i jeszszszszszszszcze raz!&lt;br /&gt;teraz to ty naprawde stara dupa jestes! (już bez żartów!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NIE  DŁUBAJ   W  DUBAIU, LECZ  WRACAJ  DO  KRAJU!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezent ci daję tu w wersji okrojonej nieco, pełną paczkę dostajesz mejlem, jak mi sie naprawi Outlook, gdyż albowiem cos mu się dzis w moim hasle nie podoba. Zawsze mu się podoba a dzis się akurat nie podoba.&lt;br /&gt;Byłam teraz w Łącku, żeby się przeleczyć, co zresztą wiesz - więc prezent prosto z pola nadjeżdża, lub też ze szkszyżowania.&lt;br /&gt;To do rzeczy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezent 1.&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/akbl12.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;górka z piachem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Górkę z piachem dostajesz, gdyż takie oto górki własnie wyrosły w wielu miejscach w naszej pięknej okolicy, a głownie na szkszyżowaniu. Wszystko jest rozkopane i sznur się ciągnie nieskończony, a górki stoją. I panowie z łopatą obok górek też stoją. Stoją tak od listopada i nie kopią, a górki jak stały tak stoją.&lt;br /&gt;Jak patrzę na te górki, to mam wrażenie, że ktos ma tajny plan przyłączenia Łącka do Gór, na co ja sie kategorycznie nie zgadzam i zrobię pikietę lub też demonstrację jednoosobową pod gminą jak będzie trzeba, a nawet rzucę w cos jajkiem. Zgniłym na przykład.&lt;br /&gt;No, chyba że do Tatr nas podłączą , do Zakopanego dajmy na to i wybudują kolejkę linową na trasie - Łąck -&gt; Budy Stare -  to wtedy mogę się zgodzić.&lt;br /&gt;O, i będę sobie wtedy spokojnie pracować na kasie w tej kolejce linowej na tych górkach.&lt;br /&gt;Na inne żadne Góry to ja się w ogóle nie zgadzam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezent 2.&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/akbl11.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;pole za przystankiem na Gąbin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pole za przystankiem pomyslałam, że ewentualnie możesz dostać, mimo, że ja już je sobie zarezerwowałam wczesniej -&gt;  no ale na twoje urodziny ze względu mogę sie z tobą podzielić jednak.&lt;br /&gt;Bo jest ładne.&lt;br /&gt;I takie zielono - zielone, że aż przystanek na Gąbin, co jest żółty, zrobił się zielony - takie zielone jest to pole.&lt;br /&gt;Te nieszczęsne kikuty które tam widzisz w oddali, to są te ładne drzewa zza knajpy, co były ładne do czasu kiedy wójt zorganizował gminna grupę "Emergency", złożoną z facetów spod knajpy, żeby w trybie "Emergency" drzewka delikatnie przed zimą przycięli.............ooi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezent 3.&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/akbl9.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;dziura w dachu w przystanku na Gąbin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/akbl10.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;zbliżenie na dziure w przystanku na Gąbin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziurę w dachu z przystanku na Gąbin dostajesz , gdyż jest dziurą i widać przez nią niebo.&lt;br /&gt;Cały widać przez nią swiat.&lt;br /&gt;Pozatym wydaje mi się, że niejeden chciałby kiedys dostać w prezencie na urodziny dziurę w dachu (szczególnie w przystanku na Gąbin) -&gt; niejeden chciałby, a nie dostaje - a ty własnie dostajesz!&lt;br /&gt;Poza tym......dziura w przystanku, jak każdy wie, ma dużo głębszy, metafizyczny wymiar... i to jest także powód, dla którego ją- onę , tę dziurę, otrzymujesz WŁASNIE dzis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezent 4.&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/akbl8.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;dużo trąbek z plastiku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo trąbek z plastiku dostajesz, gdyż były tylko po 5 zeta sztuka.&lt;br /&gt;A taki prezent, co jest go dużo, to zawsze fajniejszy jest - wszyscy to wiemy.&lt;br /&gt;Nie mam chyba innego wytłumaczenia a propos tych trąbek... - dlaczego własciwie miałabys dostać aż tyle trąbek z plastiku naraz..........&lt;br /&gt;........żeby komus w trąbę łatwiej było dawać taką dużą trąbą może?&lt;br /&gt;A jak dużo trąb jest, to efekt dawania w trąbę taki silniejszy być może by był? hmmm....no sama nie wiem.......&lt;br /&gt;- To taka poliestrowa wersja trąby z Jerycho jakgdyby. Oj zadunć by tak zadunć w te wszystkie trąby jerychońskie naraz i ukrócić to całe plugastwo!&lt;br /&gt;Jakie u ukró/u cić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezent 5.&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/akbl6.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;widok z auta taty na inne pole, co nie wiem, czyje jest -&gt; a to znaczy, że może być nasze. Oczywiscie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ej, bo przydałoby się też takie drugie pole obok tego pierwszego, nie? no to masz - i po krzyku - łatwiej sie będzie dzielić teraz!&lt;br /&gt;Ładne było to pole, to pomyslałam, że zabezpieczę na własnosć. A co będzie tak na zmarnowanie leżało!&lt;br /&gt;A widok z samochodu ma głębszy przekaz (również metafizyczny), mówiący ażebys już może w końcu przyjechała, jakbys się wczesniej nie domysliła tego przekazu.&lt;br /&gt;Auto -&gt;&gt; jechać -&gt;&gt; przyjechać.&lt;br /&gt;Taka to była własnie konstrukcja myslowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezent 6.&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/akbl7.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;polutianci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polucjantów dostajesz tak na wszelki wypadek.&lt;br /&gt;Bo zawsze dobrze mieć swojego prywatnego policjanta, co by cię od złych przypadków chronił - to raz. I co by na straży moralnosci na ten przykład stał.&lt;br /&gt;Mieć takiego na własnosć i nim dyrygować. I wysyłać w teren. Mają na czubku antenki, to zawsze bedzie wiadomo, gdzie są. I pewnosć jest, że wrócą.&lt;br /&gt;A jak przypadek sprawi, że zajdzie potrzeba - to i na stację benzynową po piwo w nocy podjadą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezent 7.&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/akbl5.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;a di di di di di&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wracaja mi uczucia. a di di di di di!&lt;br /&gt;Oto co ja w domu zastałam jak przyjechałam! a di di di di di!&lt;br /&gt;Dostajesz w prezencie tego kotka, gdyż jest a di di di di di di di di di di!&lt;br /&gt;Jest to dziecko zaadoptowane.&lt;br /&gt;Pani Kot doznała przykrosci strasznej, gdyż kotki które urodziła znaku życia nie dały.&lt;br /&gt;Ani na początku nie dały ani później też nie dały.&lt;br /&gt;Mama pożyczyła dziecko od innego sekretnego kota, by pustkę po małych Urszulkach kocich zapełnić.&lt;br /&gt;Niestety, jest to jedyne zdjęcie, które mu zrobiłam, takie z ucięta głową - bo tak syczał jak go wyciągnęłam z pudełka, że już więcej postanowiłam go nie wyciągać - nawet do zdjęcia. Syczał i się wił.&lt;br /&gt;Ale nózki ma niezłe, nie? Takie nieschodzone w ogóle.......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezent 8.&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P5155261bl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;maska vadera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maskę Vadera dostajesz w prezencie, gdyż dlaczego tylko ja mam dyszeć jak Vader i to bez maski, nawet jeżeli nie mam ani grużlicy ani zapalenia niczego ani nawet astmy - skoro ty nie dyszysz to teraz własnie możesz!&lt;br /&gt;Bo wróciłam do Wawy i znowu dyszę niestety. I to prawie jak ta maska własnie.&lt;br /&gt;Ale wiesz co, ta maska to na serio dyszy - widziałam ją ostatnio w Carfurze, w Arkadii - chyba z pół godziny włączałysmy różne przyciski - na przemian włączałysmy -&gt; dyszenie i mówienie, dyszenie i mówienie, dyszenie i mówienie - nie mogłam tylko jej z pudła wyciągnąć, żeby przymierzyć sobie na głowę, bo chamy z Carfura zablokowali pudło, bezszczelni. Pewnie na wypadek nielegalnego opuszczenia Carfura w masce Vadera - już widzę te tłumy, co w dyszących czapkach z Carfura wychodzą!&lt;br /&gt;Kuba powiedział, że strasznie chce taką maskę własnie (nie dla Franka, dla siebie chce) - więc mu wycięłam kupon z teletygodnia, żeby w razie czego sobie wygrał, jak tak strasznie chce, ale gdzies go zgubiłam ten kupon. Tylko nie mów nikomu, że zgubiłam, to może pomysli, że go po prostu nie wylosowali do tej maski.&lt;br /&gt;Moze i lepiej się stało , że zgubiłam - jeszcze nie daj co by wygrał i by tak chodził w tej masce i dyszał.&lt;br /&gt;Ciekawe jakby jarał przez tę maskę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezent 9.&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/akbl2.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;mapka okolicy bardzo wyraźna i intuicyjna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak na wszelki wypadek mapkę dostajesz, ażeby ci się wełbie nie poprzewracało, i żebys trasy nie zagubiła.&lt;br /&gt;Aktualna mapka jest to, zdjęta bezposrednio na szkszyżowaniu, koło knajpy - na tym dużym telekuzwametalbimie z ogłoszeniami ją wójt naczepił, ażeby mieszkańcy wracając do domu spod Kasztanów drogi niechcąco nie pogubili.&lt;br /&gt;Bardzo wyraźne scieżki ma zarysowane, jak widzisz i każdy szczegół zaznaczony.&lt;br /&gt;Nie wiem gdzie tkwi przyczyna, ale Budów Starych na niej nie ma - czyżbyscie się odłączyli od naszej gminy, czy co?&lt;br /&gt;Czy już zupełnie zostaliscie wchłonięci poprzez ten asfalt?&lt;br /&gt;Czy ja o czyms nie wiem?&lt;br /&gt;Aaaaa, już wiem - tacy mali jestescie, że Ł was zakryło zapewne, no tak, jasne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezent 10.&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/akbl1.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;hasło miesiąca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hasło miesiąca dostajesz , ponieważ trzeba propagować zdrowe żywienie - to raz, dwa - trzeba wspierać małą przedsiębiorczosć -&gt; w końcu taki rolnik, czy ktos przyinwestować musiał nieźle umieszczając swoje hasło na tablicy ogloszeń koło nowo powstającego ronda - a reklama dźwignią handlu, jak wiemy - dlatego hasło to trzeba rozpuscić jak najdalej, do różnych zakątków - co niniejszym czynię.&lt;br /&gt;Plus ten kurczak, czy tam kogut koło napisu taki smutny jakis jest -&gt; taki smutny ma twarzy wyraz, że aż od razu pomyslałam, że chce mi sie jesć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BONUS.&lt;br /&gt;Prezent Bonusowy.&lt;br /&gt;Nie dla ciebie, tylko dla Artura bardziej.&lt;br /&gt;Ale dla ciebie też może być, to zawsze będziesz miała więcej.&lt;br /&gt;I niech on to lepiej przemysli, bo to bardzo poważne hasło jest - nie bez powodu postawili je na metalowym patyku na samym srodku szkszyżowania. hi hi.&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/akbl3.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;well?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;no to tyle prezentów na razie.&lt;br /&gt;I jeszcze ci życzę jak zwykle wielu złotych nici w szarej przędzy życia.&lt;br /&gt;Hepi Berzdej ANKAK!!!!!!!!!!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-111851290794798782?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/111851290794798782/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=111851290794798782' title='27 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111851290794798782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111851290794798782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/06/hepji-berzdej-ankak.html' title='Hepji Berzdej ANKAK!!!!!!!!!!!!!!'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-111851083997174801</id><published>2005-06-11T10:17:00.000-07:00</published><updated>2005-06-11T13:16:41.046-07:00</updated><title type='text'>jasssssssne....</title><content type='html'>.........no i tak..........to chyba czas , żeby poodrabiać zaległosci .... a taka miałam być systematyczna!&lt;br /&gt;Są widac rzeczy na swiecie, które się jednak nigdy nie zmieniają! Chyba raczej napewno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wytłumaczenie na zaległosci mam tym razem takie, iż nie moglam nic pisać ponieważ byłam w szoku, po tym jak nie wygrałam nic w loterii pienieżnej. Chodzi mi o te kumulacje na 9 miliardów milionów , co była ostatnio. Nie moge się otrząsnąć do tej pory.&lt;br /&gt;W ramach kuracji antishockowej udałam się jeszcze dwa razy do punktu loteryjnego, ale nie trafiłam nawet jednej cyfry (chamstwo), wiec szok sie tylko pogłębiał i pogłebiał i teraz jest taki pogłębiony jaknigdywżyciu... Jak się otrząsnę do końca to może udam sie tam znowu. Może.&lt;br /&gt;Sorry w każdym razie Anka, że nie kupiłam ci losa na uro twoje, ale mam jakis taki niesmak po tym ostatnim losowaniu, że jakos się nie mogłam przymusić . Inny prezent dostaniesz zatem.Tylko sie pojaw już.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie, kiedy już się półnapół z szoku otrząsłam - i relacje zdać chciałam - sie nagle okazało, iż nie mogę, gdyż zapomniałam jakie mam kuzwa hasło do bloga. Co gorsza zapomniałam także jaką mam nazwę użytkownika, czyli USERNAME.&lt;br /&gt;Przeszukanie wszystkich karteluszek z bardzo ważnymi rzeczami, które walają sie w ilosci TONA dookoła, zajęło mi więcej niż pół miesiąca - ale w końcu odnalazłam ją jakos - i oto jestem spowrotem.&lt;br /&gt;Zapisałam wszystko teraz jeszcze raz, tylko na innej kartce, rózowym mazakiem, żeby było widać - to może teraz już nie zapomnę. I nie zgubię, a jak zgubie to szybciej znajdę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taaaaak ........................ no to teraz niestety dochodzimy do tego nieszczęsnego punktu ........który starałam sie jakos oddalić......no ale się zbliżył jednak........mogłabym teoretycznie zostawic to tak jak jest, czyli posłużyć się dobrze znaną metodą "let's zapomnijmy o tym"lub "let's nie wracajmy do tego", ale jakies tam resztki cywilnej odwagi jednak mam, więc po prostu zamieszczę tu zdjęcie wyjasniające, które zostawię bez komentarza.........(który chyba i tak byłby zbędny w tej sytuacji):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P5105255bl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;no comments czyli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...albo nie, jednak skomentuje.&lt;br /&gt;...neeeee, albo może jednak nie.&lt;br /&gt;Tak się własnie zakończyło moje agrokulturalne macierzyństwo, ot i co.&lt;br /&gt;ehhh.................&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie będe już do tego wracała....cos innego sobie może teraz zahoduje, trochę się tylko otrząsnę i znowu zahoduję, a co tam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-111851083997174801?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/111851083997174801/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=111851083997174801' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111851083997174801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111851083997174801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/06/jasssssssne.html' title='jasssssssne....'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-111476583843376634</id><published>2005-04-29T01:38:00.000-07:00</published><updated>2005-04-29T02:22:01.090-07:00</updated><title type='text'>sportowa ania 2</title><content type='html'>w końcu.&lt;br /&gt;Chyba z 3 miesiące nie mogłam się za te zdjęcia sportowe zabrać. Wygląda na to, że chyba jedynym sportem w którym dobiegłabym pierwsza do mety to są szachy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;cóż...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v121/anjaw2/boisko/P1293544pmmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v121/anjaw2/boisko/P1293539pmmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v121/anjaw2/boisko/P1293530pmmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v121/anjaw2/boisko/P1293526pmmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v121/anjaw2/boisko/P1293525pp2mmm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;inne sa tu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photobucket.com/albums/v121/anjaw2/boisko/"&gt;http://photobucket.com/albums/v121/anjaw2/boisko/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;są tu. Dopóki ich nie skasuje. A pewnie niedługo skasuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak to się własnie człowiek w sporcie realizuje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-111476583843376634?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/111476583843376634/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=111476583843376634' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111476583843376634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111476583843376634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/04/sportowa-ania-2.html' title='sportowa ania 2'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-111464085979789783</id><published>2005-04-27T15:06:00.000-07:00</published><updated>2005-04-27T15:32:48.336-07:00</updated><title type='text'>Wpis Oficjalny (zaległy trochę) - HAPPY B-DAY (belated)  Kuba kochany!!!</title><content type='html'>Życzenia i całą resztę juz dostałes na linii prywatnej, ale prezent oficjalnie tutaj postanowiłam umiescić, żeby się ustrzec od ewentualnych podejrzeń, dotyczących chachmęcenia w wynikach - co oczywiscie zdażyć by się NIE mogło, ale tak na wszelki wypadek oficjalnie umieszczam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie są to ani zielone pierogi ruskie, ten prezent, ani tym bardziej skisnięty nalesnik, ha ha ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4275220bl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TO jest prezent - na różnice czasu ze względu postanowiłam dać losowi jeszcze jedną szansę -  może to nie 5 milionów euro, nawet chyba żadnej kumulacji nie było, ale nawet po jednej dużej bańce by sie przydało, nie? Ponicnierobić za to już sobie można przecież całkiem całkiem, no i na bilet by było co weekend, ha ha&lt;br /&gt;- tu był jednak cały czas 26 , wiec myslę, że mimo wszystko zdążyłam na czas...- więc jeden los jest twój a jeden mój , i są do tego oznaczone, żeby nie było, he he -&gt; wyniki są w NASZ czwartek(ten) wieczorem - to nie wiem, kiedy u ciebie, bo zapomniałam jaka jest różnica...12 godzin? W przyszłosć? - możesz sobie sprawdzic na stronie lotto, albo ja ci powiem ile wygralismy. I myslę, ze bedzie to na pewno dużo.&lt;br /&gt;Dobra, to tyle - całusy wielkie urodzinowe , Kuba!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-111464085979789783?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/111464085979789783/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=111464085979789783' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111464085979789783'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111464085979789783'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/04/wpis-oficjalny-zalegy-troch-happy-b.html' title='Wpis Oficjalny (zaległy trochę) - HAPPY B-DAY (belated)  Kuba kochany!!!'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-111463023445687857</id><published>2005-04-27T12:00:00.000-07:00</published><updated>2005-04-27T15:05:51.460-07:00</updated><title type='text'>i znowu zaczynam nie zdanżać - czyli "zepsułam Mojego Biednego Komputra Neverending Story"</title><content type='html'>...no i wszystko wraca do normy, czyli znowu zaczynam zalegać. W rolnictwie mam zaleglosci i we wszystkim innym też. Zwalić to wszystko mogłabym oczywiscie na WSZYSTKO - jak zwykle, ale głownie zwalam na siebie tym razem (czyli nie tak jak zwykle.)&lt;br /&gt;- A już, już, prawie bym mogła zwalić na komputr (jak zwykle), ale raczej sie nie uda, bo gdyż niestety mam za dużo swiadków całego wydarzenia - a jak są swiadkowie to zupełnym brakiem profesjonalizmu w sciemnianiu byłoby sciemniać odwrotnie...lata praktyki mi to podpowiedziały, oczywiscie.&lt;br /&gt;Bo jaka była sprawa... -&gt; sprawa była taka, że dwa dni temu włączam ja sobie komputr , jak zwykle, ażeby nie mieć zaległosci( oczywiscie) - a ten mi tu nagle wyswietla jakies dziwne niespodziewane bezczelne okno , - i to w dodatku inne niz zwykle, bo nie żółte tylko niebieskie. Z wykrzyknikiem ono było, to okno, i "alert" miało napisane, wiec się od razu przestraszyłam i postanowiłam nie zgaszać, tak jak zwykle, i nie robić RESET, co zwykle robię jednak, kiedy nie ma opcji do zgaszenia - tylko sprawe przemysleć i podjąć decyzję pomiedzy - YES i NO, które zostały mi dane.&lt;br /&gt;Jedyne słowo, które zapamiętałam z tego okna , oprócz wykrzyknika było "proxy", co nie wiem, co to może być, ale brzmi jakos nieswojo. I wrogo.&lt;br /&gt;- I on mnie sie pyta, że to proxy to 'yes' czy 'no'.... No to co ja własciwie moge mu na to odpowiedzieć..... No to sobie pomyslałam, że nie ma stracha, i że mam przecież 50% szans, żeby trafić poprawną odpowiedź, a biorąc pod uwagę fakt, iż mam urodziny - to może nawet i większe niż 50 % - a to znaczy, że tak własciwie to ja mam duże, te szanse.&lt;br /&gt;No i wybrałam opcję NO, bo mi się jakos bezpieczniejsza wydała- zawsze jak się człowiek nie zgadza to taki zaasekurowany się czuje chyba, nawet jeżeli to tylko wrażenie złudne jest......a ten widocznie pomyslał, że jak NO to NO - więc wziął i zgasł na amen.&lt;br /&gt;Z okazji urodzin moich prawdopodobnie sie uaktualnił, czy cos, a ja mu tak NO po chamsku, to się obraził pewnie. Kto go tam wie. Nikt nie wie, tak naprawdę.&lt;br /&gt;Teraz jednak już jestem spowrotem odratowana (okolicznosci odratowania nie są do końca udowodnione, i nie są też do końca jasne, dlatego nie bedę się w nie zagłębiać - generalnie to ja podejrzewam, iż mój komputr się kocha skrycie w Pawle, i jak tylko go widzi to zaraz zaczyna działać. Nie umiem wyjasnić tego bardziej racjonalnie. To tyle.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To teraz pouzupełniam może. Po kolei. Po najważniejszym. W podpunktach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podpunkt 1. (zaległosć - 2 dni. Prawie.)&lt;br /&gt;SIĘ ZESTARZAŁAM.&lt;br /&gt;a jednak.&lt;br /&gt;ale niewiele.&lt;br /&gt;Z okazji urodzin jak już mówiłam- komputr się na mnie obraził, a także dostałam pryszcza alergicznego. Na fenol w emulsji chemicznej zawarty ze względu. Lub tez w skisniętej ze starosci terpentynie. Sama niewiem - ale te dwie opcje wydają mi się najbardziej prawdopodobne.&lt;br /&gt;Ale, jak pewien znany ogólnie mąż stanu przemawiał mądrze swojego czasu - "twardym trzeba być, a nie miętkim" (czy to był Waldus Kiepski może, co? Anka? he he) - postanowiłam się nie poddawać w ogóle - i ciasto urodzinowe prosto ze sklepu sama upiekłam:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4265184pbl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4265188mxbl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pryszcza alergicznego wykasowalam sobie digitalnie, bo mogę, a co!&lt;br /&gt;a historia cudnej przpięknosci ubranka małej ati - to juz zupełnie inna historia jest i długa.&lt;br /&gt;Nie rozdrabniając się mogę tylko dodac iż jest zbudowane z obrzydłego nylonu, ma guzika i nati je kocha nad życie. No cóż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podpunkt 2.&lt;br /&gt;THANK YOU SOFIAAAAA!!!!!!!!&lt;br /&gt;(i loved the 'message in the bottle'!!!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4275222bl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podpunkt 4.&lt;br /&gt;ROLNICTWO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rolnictwo chyba idzie mi srednio ostatnio.&lt;br /&gt;Nie, żebym zaraz narzekała, bo chwasty rosną jak szalone, się rozprzestrzeniły po całej doniczce - zachowują się tam jak w społeczeństwie prawie, - ale już połowa osobników jest zeschnięta i wyparta przez silniejszych osobników, którym zaczynają urastać jakies dziwne kolce. Na początku postanowiłam nie ingerować, ale jak tak wczoraj spojrzałam, to chyba czas się tych trupków zeschniętych pozbyć jednak. Z drugiej strony, cały czas mam jednak nadzieję, ze może odżyją.....zobaczymy.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;silne osobniki wyglądają teraz tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4245177bl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a w tyle jawią sie zeschnięte trupki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Groszek. Groszek wygląda z twarzy jak Alien. Ósmy pasażer Nostromo. I chyba jest nim w dodatku, gdyż na dwadziescia groszków wsadzonych tylko on jeden się wydostał, jak narazie. Musiał był widać zlikwidować konkurencję.&lt;br /&gt;Życie. Po prostu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4245170bl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sytuacja w mojej hodowli przez moment wydawała się na tyle dramatyczna, że podewzięłam inne kroki hodowlane. Dodatkowe. Desperacyjnie usadziłam rzeżuchę w ilosci 'DUŻO', ażeby się ewentualnie zabezpieczyć psychologicznie na wypadek straty tamtych pierwszych chwastów.&lt;br /&gt;Rzeżucha jest bezpieczna, bo podobno zawsze urosnie, na gównie nawet.&lt;br /&gt;Czyli, że żadnej straty nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4245166bl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ot i co.&lt;br /&gt;Trzeba się na swiat i losu koleje rolnicze uodparniac jakos przecież.&lt;br /&gt;No własnie.&lt;br /&gt;Ja sobie nie dam tak łatwo, za przeproszeniem - w kaszę dmuchać -  żeby mi rolnictwo nie szło. No!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podpunkt 5 - OSTATNI.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czarna, tylko mnie nie zabij.&lt;br /&gt;Ale nie moglam sobie darować jednak.&lt;br /&gt;Jakos nie zarejstrowałam całego uroku tej fotografii wieczorem, kiedy je z Rafałem sciągneliscie.&lt;br /&gt;Dopiero rano, kiedy ją otworzyłam, to we mnie cały przekaz tak silnie uderzył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla panienek, co nie wiedzą: Pani CZ.została nominowana do nagrody. Zapomniałam jakiej, ale ważnej. A to jest zdjęcie pamiątkowe nominowanych z kroniki vip fundacji, która tęże ufundowała. I jest to zdjęcie - jak mniemam - oficjalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/czarnabl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aj lowju, kurde. Ale walnienta jestes, o zżesz matko!, ha ha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;......i tym to miłym akcentem zakończę te przydługą jak na jeden raz wypowiedź.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Anka, no mówiłam ci przecież, że czarna juz nie jest czarna! ha ha!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-111463023445687857?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/111463023445687857/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=111463023445687857' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111463023445687857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111463023445687857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/04/i-znowu-zaczynam-nie-zdana-czyli.html' title='i znowu zaczynam nie zdanżać - czyli &quot;zepsułam Mojego Biednego Komputra Neverending Story&quot;'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-111427418422648817</id><published>2005-04-23T09:22:00.000-07:00</published><updated>2005-04-23T10:07:19.663-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>...nie bardzo to trąci ogrodnictwem, ale co tam....historia jest taka, że parę dni temu Hania zaanonsowała mi pewne sciany. Kamila kupiła cudne mieszkanie a razem z mieszkaniem kupiła sciany. Sciany postanowiła wyrzucić czym prędzej, więc tym prędzej musiałam się pospieszyć (co jak wiadomo łatwe nie jest w moim wypadku, bo zasada im prędzej tym wolniej w ogóle nie jest mi obca) żeby zdążyć zanim przeminą. I fakt jest taki, że rzeczywiscie w ostatniej chwili zdążyłam. Gruzy już się dookoła walali, panowie w roboczych ubraniach się przemieszczali, a czarne wory krążyły dookoła. Ale co trafiłam to moje.&lt;br /&gt;Plus oczywiscie natychmiast dostałam uczulenie na gruzopył. Co było utrudniające. Co zawsze jest utrudniające, bo zawsze jak polezę tam gdzie najbardziej lubię to zaraz mam uczulenie.&lt;br /&gt;Wygląda na to, że twoja teoria, Anka, że się w końcu stajemy tym czego najbardziej nienawidzimy ma jeszcze dodatkowy podpunkt, lub (jak wszystko zreszta dookoła ostatnio) się rozmnożyła na dalszy ciąg -&gt; ' a na to, co najbardziej lubimy - dostajemy uczulenie'. Czyli że w ogóle juz teraz - to - że ostał nam się ino sznur, co nie?&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;własnie sobie przypomnialam, jak Czarna kiedys twierdziła, iż ma uczulenie na kolorowe ubrania i musi chodzic na bialo.....ja to bym pewnie zaraz czarna byla. A Czarna Biała była.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;...nic to - trzeba tylko los uładzać, ażeby na browara nie uczulił przypadkiem, bo by były tarapaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4205103ppbl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ten jest dla ciebie, anka - specjalnie wzienty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4205092pcbbl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4205078pcbmmmbl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale ładny kawałek sztuki pozostał, nie? jakos zawsze specjany sentyment mam do tych skóropodobnoplastycznych wytworów artystycznych....to po poprzednich włascicielach....ale zegar ze skóry to już pewnie zabrali, bo nigdzie nie znalazłam......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P3314215pcolmmmbl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a ta scianka to akurat nie jest od Kamili, ale pomyslałam, że mi tu bardziej kolorowo się zrobi, jak dokleję. Ta scianka jest po prostu z obory. Ale takiej już bez krów. Ale pewnie niejedną krowę pamięta, z tego co widać. A może nawet i byka. Ej, a byki to w oborze stoja razem z krowami? Bo jakos nie wiem. Jakos nigdy się wczesniej nie zastanawiałam, czy obory to są koedukacyjne.... jej - człowiek żyje na swiecie już 18 lat, a tu się okazuje, że nic o oborach normalnie nie wie........&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;...no i tak, miało być o scianach i przemijaniu, a znowu skończyłam na rolnictwie. Anka, czy mi sie wydaje, czy Agrobizness zliwidowali z TV? Bo zawsze rano był a teraz nie ma.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-111427418422648817?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/111427418422648817/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=111427418422648817' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111427418422648817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111427418422648817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/04/image-hosted-by-photobucketcom.html' title=''/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-111420348964477147</id><published>2005-04-22T13:46:00.000-07:00</published><updated>2005-04-22T14:22:00.050-07:00</updated><title type='text'>SIĘ STAŁO!!!! się rodzi...miałas racje, Anka! jest!</title><content type='html'>...ja nie wiem, czy jest w ogóle jakikolwiek sens, ażebym tu słowami czyniła dalej........ oto co zobaczyłam na doniczce z groszkiem dzis rano........a jednak się kręci!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4225165bl.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nareszcie się wydostał! tak, on ci to jest! groszek!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;....jak to -&gt; jaki groszek -&gt; no tu przecież jest!, sterczy sobie z ziemi jak wół...... groszek znaczy......- i prawdziwy jest do tego, niesfejkowany, jak te liscie marchewki, co to je ostatnio doprawiać jak marchewkowy fryzjer musiałam.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/groszek.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;niby nic, a jednak cos.&lt;br /&gt;Ja tylko sie zastanawiam gdzie oni reszta jest. Są.&lt;br /&gt;Bo ja pewna jestem jak poseł giertych swej diety, że ja w każdą jedną dziurkę po cztery wsadziłam te groszki. Lub też trzy. A dziurek to 4, jak nie więcej uskuteczniłam....... czyli, matematematycznie rzecz biorąc - że co -&gt; ze tamci inni nadejdą? Czy że przez silniejsze osobniki przydeptani zostali?&lt;br /&gt;Fakt jest taki, że jak do tej pory na razie nic nie rozgrzebałam, widelca do dłubania nie użylam ani razu jeszcze, choć swierzbiło mnie jak swierzb jakis podskórny - to tego jednego oszczędzę - a tamtych dalszych groszków rozgrzebię jutro, wobec tego i nawet może usunę ich dla bezpieczeństwa tego jednego. Może. Anka, czy to jest własnie macierzyństwo????&lt;br /&gt;Groszki, groszki powolne, sie spieszcie, gdyż koniec wasz jest bliski za pomocą rozgrzebania , jeżeli do jutra nie nadejdziecie!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ostatnia rzecz, która mnie martwi, są te drugie kwiatki, które jakgdyby dzisiaj delikatnie zemglały - ale nie martwię sie tym na razie, gdyż na razie to ja sie cieszę groszkiem wykiełkowanym.&lt;br /&gt;A pozatym póżno jest, - jutro ich skontroluję, czy calkiem leżą zemglałe, czy nie.&lt;br /&gt;Będę reportować of course.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. zdjęcia zemglałym nie robię gdyż to wstyd.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-111420348964477147?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/111420348964477147/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=111420348964477147' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111420348964477147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111420348964477147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/04/si-stao-si-rodzimiaas-racje-anka-jest.html' title='SIĘ STAŁO!!!! się rodzi...miałas racje, Anka! jest!'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-111390916306449062</id><published>2005-04-19T04:08:00.000-07:00</published><updated>2005-04-19T05:37:32.680-07:00</updated><title type='text'>groszku,groszku, masz czas do jutra, zeby zaczac urastac!</title><content type='html'>...nie jestem do końca pewna jaka jest tego przyczyna, ale wygląda na to, że jakies szczątkowe uczucia macierzynskie?(albo w ogóle jakies dziwne, związane prawdopodobnie z kryzysem wieku sredniego, który wasnie przechodzę) sie we mnie nagle objawiły, bo postanowiłam hodować.&lt;br /&gt;Jakas dziwna, nierozpoznana do końca siła pokierowała moimi chudymi nogami prosto do hali Mirowskiej kilka dni temu i nakazała kupić ziemię i ziarno - i zacząć hodować COS....Doniczki nie nakazała kupić, bo wiedziała, że mam zużyte dwie, co stoja puste po smierci tragicznej Zygmunta - kwiata, co go niechcący życia pozbawiłam i Teodora - drugiego kwiata, który też jakos padł niespodziewanie. No niestety. Ale 'life goes on' jak spiewa poeta, czyli, że "show MUST go on", więc doniczki zostały.&lt;br /&gt;Pare dni temu zapchałam je ziemią czarną jak smoła - i to z torfem w dodatku, luxusową taką jak niewiem co, o nazwie "plus extra super ziemia", bo mam wyrzuty sumienia z powodu tamtych uprzednich usmierceń - tym razem postanowiłam więc, że ja swojej hodowli i nieba i ziemi z torfem przychylę, a ziarnom to u mnie niczego nie zabraknie i bede na każde zawołanie. Nie tak jak wtedy, ostatnio - kwiaty piszczą jesć, a matka w barze.&lt;br /&gt;Ziarna sie okazały z wyglądu zupełnie jak ziarna - te od maciejki troche jak takie wsze(wszy?) małe, zgrupowane, a groszek - jak to groszek - taki sam jak z grochówki w podstawówce. Tak samo twardy zresztą.&lt;br /&gt;Wpchałam je zatem w ziemię za pomoca patyka i postanowiłam czekać. Cztery dni temu to było - i od tej pory REGULARNIE i CODZIENNIE leję tam wodę. Duuuuuuuużo wody- (bo tak bylo napisane w instrukcji obsługi do nasion -&gt; dużo wody.) To leje dużo. I nie zapominam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dzis rano. Wstałam. Kroki swe jak zwykle skierowałam. Ku butelce (z wodą). I co ja widzę! Ziemia sie jedna rozstąpiła!!! A małe roslinne embriony się na powierzchnię wydostali!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4195044tom.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o, a to jest zblizenie na znak tego , że mowię prawdę (jak zwykle zresztą), i że nie są w ogóle sztuczne ani powtykane one, te embriony - tylko że naprawde rosną - i to ja, anja je uhodowałam. Osobiscie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4185036tom.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;....jakos tak dziwnie gęsto urosły - nie wiem, czy nie za bardzo napchałam - nie do końca sobie wyobrażam jak te kwiaty maja być każdy z osobna - bo to w ogole nie wyglada tak jak na zdjeciu. Na zdjeciu to są po pierwsze różowe i pachną. No ale nic - od dawna wiedziałam, że zdjęcia to nie jest taka znowu najprawdziwsza prawda. A swiat ze zdjeć to się ma tak do rzeczywistosci jak M jak milosć do Dworca Centralnego - co i może lepiej zreszta, ze tak własnie jest. I generalnie wybieram opcje m jak milosc. Byle by sie tylko tych bliźniakow pozbyli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorzej sie ma nieszczesny groszek niestety. Proszę bardzo. Nie rosnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="Image hosted by Photobucket.com" src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P4195042tom.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;....mam wewnętrzne przeczucie, że chyba zaraz pójde i go wydłubie na chwilę, żeby sprawdzić czy rosnie, a potem zadłubię spowrotem.&lt;br /&gt;Bo strasznie mnie denerwuje, że nawet ziemi nie rozstapił ani to ni ani.&lt;br /&gt;Zero ruchu, jak w grochówce.&lt;br /&gt;Pozatym denerwuje mnie, że to, co hoduje mnie nie chce słuchać -&gt; w końcu to ja tu hoduje, to ja mowie jak ma być - tak czy nie. Tak. No własnie.&lt;br /&gt;Jeny, takie małe, nieurosnięte a już się buntuje - pójdę i wydłubię własnie że. A jak nie wydłubię, to chociaż wsadzę widelca , żeby sprawdzić czy jest i czy sie nie rozmiękczył od tej wody, albo nie uplynnił w jakis inny tajemniczy sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Własnie zadzwoniła Ola k. Okazuje się, ze ona tez hoduje od paru dni kwiata. Tak, to musi być ten kryzys wieku sredniego - bo ja nie znajduję na to innego wytłumaczenia.&lt;br /&gt;O, a teraz zadzwoniła jakas baba i pyta czy to PKP - tak kurde, to jest wlasnie PKP!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No anka, no powiedz, no czemu mi ten groszek nie chce urosnąć....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-111390916306449062?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/111390916306449062/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=111390916306449062' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111390916306449062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111390916306449062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/04/groszkugroszku-masz-czas-do-jutra-zeby.html' title='groszku,groszku, masz czas do jutra, zeby zaczac urastac!'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-12179341.post-111350984368656894</id><published>2005-04-14T13:15:00.000-07:00</published><updated>2005-04-19T08:22:32.056-07:00</updated><title type='text'>kolejny pierwszy raz</title><content type='html'>od godziny próbuje tu wszystko poustawiać. Jak wół jest tu napisane, że to najprostszy blog na swiecie, a ja wlasnie czwarty raz robie backspace , lub inna strzałke, zeby wrocic do poprzedniego, bo mi zniknelo. Ten jak mu tam - blogger - chyba nie lubi polskich czcionek, sie okazuje. Ciekawe, czy teraz zrobilam dobrze. Pewnie znowu cos nie tak. Albo jestem moze z innej epoki - biorac pod uwage okolicznosci przyrody i nadciagajaca jak czarne chmury wymowna date 26 - to chyba jednak jestem, no coz.......nie bede wobec tego uzywac polskich liter (aaaaa....prosze...., 'si' nielubimy, co? ha ha) i wyliftinguje sobie co sie tylko da. Mentalnie w sensie. Ale jutro. Wszystko jutro. To tyle na razie.A , jeszcze sprobuje dokleic zdjecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[IMG]http://img.photobucket.com/albums/v131/anjaw/gupia/P3244046pcrmmm.jpg[/IMG]]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zadzialalo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nic kurde nie zadzialalo.&lt;br /&gt;Moze teraz zadziala.&lt;br /&gt;bzzzzz:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.photobucket.com/albums/v708/anula/blog%20anjaw%20majonez/P3244046pcrmmmbl.jpg" alt="Image hosted by Photobucket.com" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;matkosz, co za straszna morda.&lt;br /&gt;anka, wpisz mi teraz commentsa, bo niewiem czy moj komp cie dopusci. A jak zadziala, to znaczy ze przeskoczylam o oczko wyzej w rozwoju, od malpy biorac. Najgorsze, ze teraz nie umiem tego skasowac. Wytnij nie jest podswietlone. kuzwa.&lt;br /&gt;I co teraz w zwiazku z tym....&lt;br /&gt;Chyba sie bedzie trzeba douczac...znowu. DZISSSSUS.&lt;br /&gt;Ciezkie to bylo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/12179341-111350984368656894?l=aniabania.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aniabania.blogspot.com/feeds/111350984368656894/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=12179341&amp;postID=111350984368656894' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111350984368656894'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/12179341/posts/default/111350984368656894'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aniabania.blogspot.com/2005/04/kolejny-pierwszy-raz.html' title='kolejny pierwszy raz'/><author><name>anj</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12855963427110667516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>14</thr:total></entry></feed>
